
Najlepsza restauracja „Parkovino” z salą kasyna
Dom Parkovino mieści się w dawnym spichlerzu zbożowym nad Wisłą, tuż pod starym mostem kolejowym w Tczew. Przychodzisz i grasz wyłącznie na miejscu — żadnych zakładów, żadnych wygranych w gotówce, żadnych automatów. Żetony liczą punkty przy stole i nie mają żadnej wartości poza suknem. Wstęp masz, jeśli skończyłeś osiemnaście lat. Poprosić można wyłącznie o stolik na kolację — bez zapisu do gry.
„Ze zboża do kart, jeden budynek.”
Co się dzieje z portowym spichlerzem, kiedy barki przestają przypływać po zboże? W Domu Parkovino zamienia się w miejsce, gdzie liczy się już tylko sukno i wieczór przy jednym stole.
Zboże z Kociewia czekało tu kiedyś na barki i wagony towarowe, dziś na tych samych deskach czekasz na rozdanie — bez zakładów, bez wygranych, tylko punkty na suknie i wieczór, który mija bez pośpiechu.

Budynek
Dawny spichlerz zbożowy sprzed wojny
Dziś
Pięć stołów pod jednym dachem
Zasada
Zero automatów, zero zakładów
Ty
Siadasz, kiedy tylko masz na to ochotę
Co dziś gotuje się w dawnej chłodni?
W dawnej chłodni w Tczewie, obok stołów do gry, działa dziś mała kuchnia — jeden kucharz, krótkie menu kociewskie na wieczór.
Podajemy zupę grzybową, pierogi z kapustą i śledzia w oleju — dania typowe dla Kociewia, gotowane na miejscu, świeże każdego dnia.
Kolację serwujemy też bez gry — osobny stolik jest dla gości, którzy wpadli tylko coś zjeść.

Zupa grzybowa
Na wywarze warzywnym.
Pierogi z kapustą
Lepione ręcznie.
Śledź w oleju
Z cebulą, po kociewsku.
Sala kasyna: „Belki nad głową pamiętają zboże.”
Pięć stołów stoi tam, gdzie kiedyś ważono worki zboża — belki nad głową są wciąż te same.
Sukno naciągnięte jest równo na każdym blacie, żeby karta leżała cicho i nie ślizgała się przy rozdaniu.
Wieczorem przy oknie robi się głośniej niż przy ścianie — kto lubi ciszę, wybiera stolik dalej od wejścia.

Stoły
Pięć suken pod jednym dachem
Krzesła
Do sześciu osób przy stole
Gry
Sześćdziesiąt sześć, remik, brydż, makao
„Pierwszy raz? Zacznij tutaj.”
- Czy muszę się wcześniej zapisywać?
- Nie, Dom Parkovino nie prowadzi rezerwacji — wystarczy przyjść w godzinach otwarcia.
- Co warto ze sobą wziąć?
- Nic szczególnego — dokument potwierdzający wiek i ochotę na spokojny wieczór przy kartach.
- Gdzie usiąść za pierwszym razem?
- Gospodarz wskaże stół z wolnym miejscem — najczęściej ten bliżej wejścia.
- Czy trzeba znać zasady wszystkich gier?
- Nie, przy pierwszej wizycie wystarczy powiedzieć gospodarzowi, w co grałeś wcześniej.
- Można przyjść bez znajomych?
- Tak, gospodarz dosadzi Cię do stołu z wolnym miejscem jeszcze tego samego wieczoru.
„Spichlerz w sześciu kadrach.”






„Adres, który łatwo zapamiętać.”
Adres
ul. Konopnickiej 18, 83-110 Tczew
Telefon
+48 58 691 52 30 · dom@parkovino.com
Godziny
Otwarte od środy do niedzieli, 17:00 – 0:30.
„Osiem zdań na cały wieczór.”
Wstęp masz, jeśli skończyłeś osiemnaście lat — dowód może się przydać przy wejściu.
Żetony bierzesz przy wejściu i oddajesz przy wyjściu — poza suknem nie mają wartości.
W Domu Parkovino nie ma zakładów ani wypłat za wygrane.
Miejsce przy stole wskazuje gospodarz, kolejka nie jest numerowana.
Telefon trzymasz na wibracjach, głośne rozmowy zostają z dala od sukna.
Spory przy kartach rozstrzyga gospodarz wieczoru, jego decyzja jest ostateczna.
Grasz wyłącznie na miejscu — żadnej gry przez internet ani żadnych automatów.
Grupę większą niż cztery osoby zapowiedz telefonicznie dzień wcześniej.
„Jeden wieczór, siedem odsłon.”
„Szyld, który zmienił zawód, nie miejsce.”
Dawny szyld spichlerza zbożowego wisi nad drzwiami do dziś — zmieniła się tylko treść, nie miejsce ani sposób, w jaki prowadzi gości do środka.
„Sukno czeka od siedemnastej.”
+48 58 691 52 30Bez zapisów, bez rezerwacji przez internet — schodzisz do spichlerza przy Konopnickiej i siadasz do wolnego stołu.
Zobacz adres